Istnieją kluby, które
przywiązuję dużą wagę do swoich wartości, barw klubowych oraz innych cech,
które wyróżniają je spośród innych.
Przykłady? Athletic Bilbao, mający w składzie większość piłkarzy pochodzących z
kraju Basków (w składzie jest jeden obcokrajowiec, tj. francuz A. Laporte),
Ajax Amsterdam, który co rok daje szansę gry swoich wychowankom lub młodym
piłkarzom dopiero co ściągniętym do klubu, podobnie jak Feyenord Rotterdam.
Kiedyś podobnym klubem była FB Barcelona. Jak sytuacja wygląda obecnie? Trochę
się zmieniło w tej materii..
Już wyjaśniam, co mam
na myśli..
Pamiętacie, jak na
klubowych koszulkach nie widniało logo jakiegokolwiek sponsora? Pierwszą zmianę
tego trendu można było w sposób zrozumiały wyjaśnić, ze względu na reklamę
Unicef-u, lecz reklama Qatar Airways?
Nie przekonuje mnie fakt, że stroje
piłkarzy należy za wszelką cenę traktować jak powierzchnię reklamową, tym
bardziej jeśli przez wiele lat utrzymywało się, że koszulki klubu będą
nieskazitelne i wolne od reklam. Fakt braku reklam na koszulkach to był jeden
ze znaków rozpoznawczych Barcelony i żałuję, że widzę na koszulkach logo linii
lotniczych czy firmy produkującej sprzęt elektroniczny z serii AGD.
Polityka transferowa
klubu? Skład? Patrząc na skład każdy może stwierdzić, że wychowankowie
występują w zespole. Xavi Hernandez, Adreas Iniesta, Pedro, Gerard Pique,
Sergio Busquets, Jordi Alba czy Leo Messi. To tylko część piłkarzy z całej
szerokiej kadry Barcelony, którzy są wychowankami, ale występujący od wielu lat
w zespole. Obecnie? Sergio Roberto, Martin Montoya, Munir El Haddadi to
piłkarze młodzi, aczkolwiek rzadko występujący. Słynna szkółka piłkarska La
Masia słynie z bardzo dobrego szkolenia. Niestety, nie widać obecnie nowych
perełek piłkarskich, które wywodziłyby się z owej szkółki. Za to można dostrzec
działania charakterystyczne dla Realu Madryt za kadencji Florentino Pereza czy
Chelsea Londyn na początku aktywności Romana Abramowicza. Do klubu ściągani są
piłkarze, kosztujący wiele milionów euro, tj. Neymar z Santosu, Luis Suarez z
Liverpoolu, Ivan Rakitić z Sevilli, A. der Stegen z Borusii Moenchengladbach.
Czy to dobry kierunek?
Moim zdaniem niekoniecznie. Dlaczego? Ze względu na
zaciąg piłkarzy, którzy niekoniecznie utożsamiają się z zespołem jak chociażby wcześniej
wymienieni wychowankowie. Każdy z piłkarzy ściągniętych, niezależnie od jego
umiejętności (a większość piłkarzy to zawodnicy o ponadprzeciętnych predyspozycjach),
nie ma trwałych relacji z klubem, traktując klub jako przejściowy klub, a w
przypadku niepowodzenia znajdą sobie inny zespół, w którym mogą występować.
Wiele osób może się ze mną nie zgodzić, ale uważam, że w przypadku posiadania
szkółki piłkarskiej, z której co roku wychodzi co najmniej paru piłkarzy o
wysokich umiejętnościach, to właśnie owi piłkarze powinni być wprowadzani do
zespołu, a nie zawodnicy ściągani za miliony z innych klubów. Skoro już kiedyś
ów działanie przynosiło zakładane rezultaty, to czemu nie ma poskutkować
obecnie? Tradycje, zasady którymi kierują się kluby powinny być
charakterystyczne i niezmienne niezależnie od panujących czasów a obecnie
wynika, że gdy pieniądze wchodzą grę, wszystko można zmienić... 

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz