piątek, 27 lutego 2015

3 zdania o obecnej Barcelonie...



Istnieją kluby, które przywiązuję dużą wagę do swoich wartości, barw klubowych oraz innych cech, które  wyróżniają je spośród innych. Przykłady? Athletic Bilbao, mający w składzie większość piłkarzy pochodzących z kraju Basków (w składzie jest jeden obcokrajowiec, tj. francuz A. Laporte), Ajax Amsterdam, który co rok daje szansę gry swoich wychowankom lub młodym piłkarzom dopiero co ściągniętym do klubu, podobnie jak Feyenord Rotterdam. Kiedyś podobnym klubem była FB Barcelona. Jak sytuacja wygląda obecnie? Trochę się zmieniło w tej materii..
Już wyjaśniam, co mam na myśli..
Pamiętacie, jak na klubowych koszulkach nie widniało logo jakiegokolwiek sponsora? Pierwszą zmianę tego trendu można było w sposób zrozumiały wyjaśnić, ze względu na reklamę Unicef-u, lecz reklama Qatar Airways? 
Nie przekonuje mnie fakt, że stroje piłkarzy należy za wszelką cenę traktować jak powierzchnię reklamową, tym bardziej jeśli przez wiele lat utrzymywało się, że koszulki klubu będą nieskazitelne i wolne od reklam. Fakt braku reklam na koszulkach to był jeden ze znaków rozpoznawczych Barcelony i żałuję, że widzę na koszulkach logo linii lotniczych czy firmy produkującej sprzęt elektroniczny z serii AGD.
Polityka transferowa klubu? Skład? Patrząc na skład każdy może stwierdzić, że wychowankowie występują w zespole. Xavi Hernandez, Adreas Iniesta, Pedro, Gerard Pique, Sergio Busquets, Jordi Alba czy Leo Messi. To tylko część piłkarzy z całej szerokiej kadry Barcelony, którzy są wychowankami, ale występujący od wielu lat w zespole. Obecnie? Sergio Roberto, Martin Montoya, Munir El Haddadi to piłkarze młodzi, aczkolwiek rzadko występujący. Słynna szkółka piłkarska La Masia słynie z bardzo dobrego szkolenia. Niestety, nie widać obecnie nowych perełek piłkarskich, które wywodziłyby się z owej szkółki. Za to można dostrzec działania charakterystyczne dla Realu Madryt za kadencji Florentino Pereza czy Chelsea Londyn na początku aktywności Romana Abramowicza. Do klubu ściągani są piłkarze, kosztujący wiele milionów euro, tj. Neymar z Santosu, Luis Suarez z Liverpoolu, Ivan Rakitić z Sevilli, A. der Stegen z Borusii Moenchengladbach. Czy to dobry kierunek? 
Moim zdaniem niekoniecznie. Dlaczego? Ze względu na zaciąg piłkarzy, którzy niekoniecznie utożsamiają się z zespołem jak chociażby wcześniej wymienieni wychowankowie. Każdy z piłkarzy ściągniętych, niezależnie od jego umiejętności (a większość piłkarzy to zawodnicy o ponadprzeciętnych predyspozycjach), nie ma trwałych relacji z klubem, traktując klub jako przejściowy klub, a w przypadku niepowodzenia znajdą sobie inny zespół, w którym mogą występować. Wiele osób może się ze mną nie zgodzić, ale uważam, że w przypadku posiadania szkółki piłkarskiej, z której co roku wychodzi co najmniej paru piłkarzy o wysokich umiejętnościach, to właśnie owi piłkarze powinni być wprowadzani do zespołu, a nie zawodnicy ściągani za miliony z innych klubów. Skoro już kiedyś ów działanie przynosiło zakładane rezultaty, to czemu nie ma poskutkować obecnie? Tradycje, zasady którymi kierują się kluby powinny być charakterystyczne i niezmienne niezależnie od panujących czasów a obecnie wynika, że gdy pieniądze wchodzą grę, wszystko można zmienić...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz